ruch oporu
Login   Rejestracja Kontakt z Ruchem Oporu  

Przewodnik zbłąkanego bojownika

Sekcja Turystyki Aktywnej "Ufobójstwo w Podróży" opracowała przewodnik po najbardziej oporowych miejscach świata. Jeśli masz Bojowniku duszę włóczykija, pakuj plecak, kupuj zapas tłuczków i kisielu (nie w każdym zakątku świata kupisz bowiem te jakże istotne artefakty) i ruszaj w drogę. Sekcja Kar i Nagród Ruchu Oporu ustanowiła nagrodę w postaci oporowego kubeczka z nowozelandzkiej porcelany, dla bojownika, który jako pierwszy odwiedzi wszystkie miejsca z oporowego przewodniczka i udokumentuje swoją podróż zdjęciami. Jest wiec o co walczyć. Ahoj przygodo!

Aktualnie w przewodniku: Dunedin, Mekele, Wszewilki


Dunedin, Nowa Zelandia

Nowa Zelandia to bardzo spokojny kraj. Jej mieszkańcy dbają o swoje owce i już dawno zaniechali krwawych polowań na ogromne ptaki moa (zaraz po ubicu ostatniego osobnika) oraz praktyk ludożerczych (ostatniego kanibala zjedli w ubiegłym tygodniu). Szczególnym miastem Aoteory (czyli kraju długiej białej chmury) jest położone na Wyspie Południowej miasteczko Dunedin, w którym osiedlił się mistrz nasz ukochany, niezaspokojony smakosz kisielku i wyzwoliciel Ziemi - doktor profesor Pająk.

Przewodnik Nowa Zelandia daleka i bliska (wyd. Kolumb, Kraków, 2001) tak przedstawia to szczególne dla bojowników miejce:

W Dunedin mieszka prof. Jan Pająk, były pracownik Politechniki Wrocławskiej. Opublikował on kontrowersyjną [??? - przy. red.] monografię naukową pt. "Eksplozja UFO w Nowej Zelandii w 1178 r., która obróciła Ziemię" (Dunedin, 1996). W swojej pracy (dostępnej także w polskich bibliotekach) prof. Pająk twierdzi, że w XII w. w Tapanui, niedaleko Dunedin, nastąpiła potężna eksplozja siedmiu statków UFO, która przesunęła o kilka stopni skorpuę ziemską. Przytoczył na to wiele dowodów, a wśród nich m.in. legendy maoryskie o synach boga przybywających w swoich świetlistych statkach, zwanych "mataura". Jeden z mitów - to relacja zdarzenia przez kilku ocalałych mieszkańców położonej o 48 km na południe od Tapanui wioski Mataura. Koło Tapanui znajduje się ogromny krater i namagnesowane odłamki metalu. Teoria polskiego profesora nie została jednak zaakceptowana przez środowiska naukowe.

Ten suchy opis, niepotrzebnie odnoszący się do licznej gawiedzi skolaborowanych naukowców-niedowiarków, jest cenną informacją dla wszystkich włóczykijów podróżujących po tym uroczym kraju, w którym wieczorami ptaki kiwi miłośnie pobekują. Każdy zabłąkany bojownik, strudzony podróżą, może zapukać do zawsze otwartych drzwi profesora, jeśli tylko ufoli nienawidzić szczerze będzie i na dowód ten, tłuczek swój okaże. Profesor przyjmie w otwarte ramiona, przytuli, ciepłe słowo powie a i kisielkiem nakarmi. Szkoda że do Dunedin tak daleko, bo na pewno jest to Mekka każdego oporowca.



Mekele, Etiopia

Znawców geografii oporowej może zapewne dziwić fakt, że w kraju, w którym znaczna część społeczeństwa posługuje się językiem amharskim, czyli urzędowym językiem ufoli, znaleźć może się miejsce przychylne prawdziwym bojownikom. Rzeczywiście niejedna krew przelać się musiała i niejeden kubek kisielu wystygł nie doczekawszy się bojownika, nim w kraju tym udało się stworzyć spokojną, oporową oazę. Mekele znajduje się w północno-wschodniej części tego wielkiego kraju i leży na uboczu utartych szlaków magnokraftów i zdala od pielgrzymek czcicieli kosmosu. W tym niewielkim, aczkolwiek nowoczesnym jak na etiopskie warunki mieście, znajdują się dwa szczególnie bliskie oporowemu sercu miejsca. Są to Seti Market i Seti Hotel.

W Seti Hotel strudzony bojownik będzie mógł z łatwością wypocząć i poczuje się niezwykle swojsko, zwłaszcza za sprawą licznie biegających po ścianach pająków(!!!). Niestety i to miejsce nie obroniło się do końca przed ufolską inwigilacją i od czasu do czasu da się tu słyszeć wrzask bojownika, który pod prysznicem zastał zimną wodę. Poza tym restauracja hotelowa zdecydowanie chętniej serwuje indżerę lub tilapię niż kisiel, a w całym hotelu nie ma żadnego komputera nie mówiąc o komputerach z seti. Jednak w mieście można znaleźć dwie znośne kafejki internetowe, w których komputery nader ochoczo ładują stronę RO (o ile ufole nie wyłączą prądu). Pożywny kiesiel w najgorszym wypadku (tzn. gdy zabraknie go w plecaku bojownika-wędrowca) można zastąpić substytutem w postaci gęstego soku z papai i guawy (serwują go blisko wejścia do Seti Marketu), który w smaku jest dość zbliżony. I choć wiadomo że to nie maź profesora, to jednak kubki smakowe skutecznie oszukać można.

Przez Mekele przebiega główna droga (na kilkukilometrowym odcinku nawet asfaltowa) w kierunku Dżibuti. Uciekający przed licznymi w tym kraju ufolami, wracający z misji bojownik, może się więc tędy pospiesznie ewakuować, na ogół na pace ciężarówki. Uwaga na nadzwyczaj skore do gwałtów ufonautki w leżącej na trasie wioseczce Wukro!



Wszewilki koło Milicza, Polska

Wszewilki są na liście geograficznych miejsc bojowniczych prawdziwą perełką. Jest to bowiem miejsce urodzenia naszego przywódcy, guru i przyszłego władcy świata, Jana Pająka. Ta mieścina znajduje się niedaleko Milicza i tylko z pozoru nie odznacza się niczym szczególnym. A to domek sołtysa, a to odnowiony sklep monopolowy. Ot, typowa wiejsko-miejska kupa lepianek. Jednak gdy odnajdziecie tę jedną, jedyną lepiankę, w której berbeć Janek wydał swój pierwszy, antyufolski okrzyk, i w której pępowina jego upadła na klepisko, padnijcie na kolana. Pochylcie głowę i walcie tą głową w zmurszałe drzwi tak głośno, aż ktoś, chrząkając i spluwając, wpuści was do środka. Na klęczkach, zalani łzami, wczołgajcie się, aż do opuszczonej, samotnej kołyski Janka i dotknijcie jej łapą. Zostaniecie oświeceni i pobłogosławieni przez drewno, które tak jak i wy, tęskni za tym ciałem co niegdyś je ogrzewało, obdrapywało i wyskubywało drzazgi...

Na fotkach poniżej Milicz wprawdzie się znajduje, jednak wiemy na pewno, że Janek za młodu uczył się właśnie w Miliczu, więc i te miejsca odwiedzać musiał. Tak, tak, w tym sklepie agd kupił pierwszą zapalarkę i w drodze powrotnej do domu, dezaktywował swoje implanty. Prawdopodobnie również był częstym gościem owej księgarni i widok książek musiał go natchnąć myślą, że kiedyś i jego przemyślenia zostaną wydane i zajmą wszystkie półki tej, przepastnej przecież, księgarni.




Poniżej zamieszczamy szalenie interesujący ekstrakt z "Przewodnika po gminie Milicz" z roku 1994. Zawiera on opis kolebki nowoczesnej cywilizacji, czyli tak przez nas ukochanych Wszewilek.

Wszewilki

"Wieś łańcuchówka długości 2km, granicząca od zach. z Miliczem, na granicy Kotliny Milickiej i Wzniesień Sułowsko-Krotoszyńskicg, 105-110m n.p.m. Wieś wzmiankowana w 1590r., była tu wtedy cegielnia, przy której rozwinęła się osada. W 1632r. była we wsi karczma, w I poł XIXw., był czynny piec do wytapiania smoły. Wieś była wtedy własnością Hansa Heinricha X von Hochberg i liczyła 300 mieszkańców. Nazwa niemiecka Ziegelscheune, po wojnie początkowo nadano nazwę Cegielnia. Wieś wraz z przysiółkami Pomorsko i Stawczyk liczy 455 mieszkańców. Sama wieś ma 80 zagród, 50 gospodarstw rolnych. We wsi przystanek PKS, sklep spożywczy. Budynek transformatora (nr 20), ok. 1900r., murowany, tynkowany, od wys. 0,7m w górę, z częścią konstrukcji szkieletowej z cegłą. Dach naczółkowy z szerokimi okapami. w części parterowej profilowany gzyms międzykondygnacyjny nakryty obdaszkiem z dachówki. Od wsch. i pn. ceglane lizeny. (mapa 10)

szkoła w Wszewilkach Szkoła, obecnie 4-klasowa, nr 43, pocz XXw., parterowa z mieszkalnym poddaszem, murowana, tynkowana, na rzucie "T". Dach naczółkowy z facjatką i powieką. W szczytach pn. i pd. trójkątne okienka. Od zach. wejście zamknięte półkoliście. Nad wejściem w dachu facjata z dachem naczółkowym. (mapa 6) W obrębie zagrody nr 43 krzyż z ok. 1950r., na cokole, murowany, tynkowany, tablica z napisem: "Za Dziedzinę zwróconą dzięki Ci o Panie". W górnej części cokołu, w narożach imitacje latarń z betonu. Krzyż z lastrika, z postacią Chrystusa. Obok krzyża mała, współczesna kapliczka z 1988r., z lastrika, z figurą św. Teresy za szkłem. Dom nr 48, ok. 1870r., parterowy, murowany, na cokole z kamienia polnego i cegły. Część zach. z cegły, część wsch. konstrukcji szkieletowej z cegłą. Dach naczółkowy z powieką i małą lukarną. W elewacji pd. drewniany ganek. (mapa 5)

Dom nr 59, k. XIXw., parterowy, całość na cokole z kamienia i cegły, część pd. konstrukcji szkieletowej, część pn. murowana. Tynkowany, dach dwuspadowy, szczyty szalowane. Od wsch. drewniany ganek z dachem dwuspadowym. (mapa 4) Dom nr 68, pocz. XXw., parterowy z mieszkalnym poddaszem, murowany, tynkowany. Dach dwuspadowy z blaszanymi lukarnami. Od pn. piętrowy ryzalit, w nim otwory z opaskami z cegły oraz pas międzykondygnacyjny i podokienny, naroża z cegieł, w szczytach gzyms wieńczący i okrągła blenda. Okna zamknięte łukiem odcinkowym, z elementami ozdobnymi z cegły pod parapetami. (mapa 3) Młyn nr 70, pocz. XXw., dwupiętrowy z poddaszem, murowany. Dach dwuspadowy, od pd. z drewnianą lukarną. Gzymsy międzykondygnacyjne i wieńczący, dach pulpitowy kryty papą. Ściany drugiego piętra podzielone lizenami na cztery części, od pd. blenda. Młyn był czynny do ok. 1965r. (mapa 2)

maszynownia w Wszewilkach Zespół wodociągowy z 1906r. Budynki murowane. Dom nr 83, parterowy z mieszkalnym poddaszem, tynkowany, na cokole nietynkowanym. Od zach. piętrowy ryzalit. Dachy naczółkowe z szerokimi okapami. Od pd. murowana weranda. (mapa 8). Maszynownia przebud. w 1976r., parterowa, tynkowana, na rzucie "T", dach dwuspadowy z lukarną. Gzyms wieńczący. W części pn., od wsch. i zach. krótkie skrzydła, z dachem dwuspadowym, z wystającymi ponad dach murami szczytowymi, z okrągłymi oknami nad bramami. W części pd. od zach. wystający mur szczytowy. Od pn. okna zamknięte półkoliście, z opaskami. (mapa 9). Wieża ciśnień z przyporami betonowymi, pogrubionymi u dołu, na rzucie ośmiokąta. Otynkowana z wyjątkiem części głównej trzony nośnego. Dach ośmiospadowy z półokrągłymi lukarnami, zwieńczony ośmiokątną wiezyczką, krytą dachówką, z iglicą. Górna część rozszerzona, w której wnętrzu znajduje się właściwy zbiornik wody. Od wsch. i zach., w połowie wys. wieży okna zamknięte półkoliście. W parterze nad drzwiami od wsch. i zach., półokrągłe okna. (mapa 7)

Na wsch. skraju wsi, przy drodze do przysiółka Pomorsko, w oddz. 221f, obręb Cieszków, Nadleśnictwo Milicz dawny cmentarz ewangelicki założony przed 1850r., pow. 0,7ha, w centrum suchy dąb szypułkowy o obw. 450cm, poza tym świerki, sosna, żywotniki i z krzewów bez lilak. Większość nagrobków zniszczona. (mapa 1)"


Powrót do poradnika
Dodaj opinię