|
||||||||||||||||
|
||||||||||||||||
Sekcja badawcza
Wykrywacze ufoli
Sekcja badawcza jest odpowiedzialna za
Broń antyufolskaSekcja Badawcza cały czas poszukuje skutecznych rodzajów broni, które mogą zostać wykorzystane w walce czynnej (działalność Komanda Młode Foki), oraz w walce obronnej, np. w mieszkaniach nawiedzanych przez ufole. Przez długi czas panował pogląd, że nie da się skonstruować skutecznej broni na ufole, jednak na szczęscie lata ciemnoty mamy już za sobą. Początkowy brak wiary wynikał z nieskuteczności klasycznych rodzajów broni w walce z ufolami. Wszystko przez ufolski skafander, czyniący ufoków niewidzialnymi. Skafander ów jest również doskonałą tarczą przeciwko wszelkim rodzajom broni konwencjonalnej. Został on bowiem zaprojektowany przez ufolskich badaczy na podstawie badań nad ziemskimi sposobami zabijania. Jednak tępi ufolscy badacze brali pod uwagę tylko broń statystycznie istotną taką jak broń palna, broń jądrowa, a także broń biała. Jednak ich uwadze umknęły inne, ważne z punktu widzenia batalistyki przedmioty. Obecnie udowodniono i wielokrotnie sprawdzono w boju następujące bronie na ufole:
Osiągnięcia w dziedzinie wykrywania ufokówJakkolwiek nielogicznym wydawać by się mógł fakt wykrycia istot stojących tysiące lat wyżej w ewolucji technicznej od ludzkości za pomocą powszechnie dostępnych prostych urządzeń domowych, to dr Jan Pająk udowadnia (nie po raz pierwszy zresztą), że jest to jak najbardziej możliwe. Zapoczątkował on wykrywanie szatańskich pasożytów za pomocą maszynki do golenia, czajnika elektrycznego, a przede wszystkim pilota od telewizora! To genialne odkrycie pozwoliło nam, maluczkim naśladowcom doktora zaledwie, na posunięcie dziedziny wykrywania parszywych ufoli do granic niemalże automatycznego wykrywania zdradzieckich ufonautów. Po przeczytaniu naszych wskazówek nawet pięcioletnie dziecko z wodogłowiem będzie w stanie bez problemu wykryć ufola w swoim pokoju jak i w dowolnym innym pomieszczeniu. Po wieloletnich ciężkich badaniach w czasie których wielu członków ruchu oporu oddało życie, podzieliliśmy sprzęt detektujący na następujące kategorie: Wykrywacze aktywne (wykrywanie przez używanie): Wykrywacze bierne (wykrywanie przez obserwację):
Niewyjaśnione zjawiska wskazujące na obecność ufoli
Ileż to razy zdarzało się nam stwierdzić ze zdziwieniem, że rano poprawnie założone skarpetki, wieczorem okazywały się być pomieszane pod kątem koloru czy rozmiaru, a nawet o zgrozo brudne i/lub śmierdzące (co już zupełnie demaskuje szatańskość ufoli). Oczywiście maluczcy i nieświadomi niczego zwykli obywatele zrzucą wszystko na karb swojego roztargnienia oraz zaczną udawać się do psychoanalityków w celu ukojenia zszarganych nerwów. A wszystko niepotrzebnie! Sprawca takich sztuczek może być tylko jeden. Ufol! Naiwni sceptycy w tym miejscu zapewne zaczną zadawać głupawe pytania, w stylu: a po jaką cholere wysoko rozwinięta istota miałaby zamieniać ludziom skarpety? O święta naiwności! Cel jest przecież widoczny jak na dłoni. Celem jest doprowadzenie do ciężkiego poczucia winy u ofiary i gonitwy myśli: o jezu, mam szaroczarną skarpetkę zamiast szaroczarnoszarej! Mój boże, szef już mnie pewnie zwolnił, a koledzy będą wyśmiewać do końca życia. Zamiast obwiniać się o tak moralny dwuznaczy czyn, należy pojąć wreszcie, że sprawcą całego zamieszania był ufol i wykorzystać tą wiedzę przeciw nim. A więc jeżeli tylko zauważymy poważne zmiany w naszym ubiorze, możemy być pewni, że ufol manipulował naszymi skarpetami, a może nawet czymś więcej. Mając tak niezbite dowody penetracji przez ufola należy się udać do najbliższego oddziału ruchu oporu. A my zajmiemy się resztą. Uwaga: należy eksterminować ludzi, którzy źle zakładają skarpety.Ta zbrodnicza historia została opisana przez Jana Pająka w jednym z jego raportów. Schorowany i wycieńczony doktor postanowił wziąć rozgrzewający prysznic, gdyż zimny mógłby jeszcze bardziej pogorszyć stan jego zdrowia. Słaby, bezbronny i ubrany stanął więc pod prysznicem i odkręcił jakiś tam kurek. A co zrobiły te moralnie obrzydliwe ufowarchlaki? Podmieniły wodę na lodowatą! Byłaby to zbrodnia doskonała, jednak Jan Pająk wykazał się niewiarygodnym wręcz refleksem i już po 5 minutach skomplikowanej analizy rozpoznał zimną wodę i jak oparzony (czy raczej zamrożony) wyskoczył spod morderczego prysznica. Mamy więc kolejny sposób obserwacji ufoli, należy jak najczęściej w ubraniu stawać pod prysznicem i śpiewając ufoloburcze pieśni czekać na pojawienie się lodowatego strumienia wody. Jeżeli tak się stanie, mamy dowód, że nasza siedziba została zaatakowana przez ufonautów.
To kolejna już próba zamachu (na szczęście dla ludzkości nieudana) na szacownego dr Jana Pająka.
Należy zauważyć, że nasze metody wykrywania ufoli pochodzą głównie z zamachów na życie bądź zdrowie naszego
guru. Jest tak w istocie i jesteśmy przepełnieni wdzięcznością dla doktora światowego ufołapstwa, że
narażając własne zdrowie tak drażni ufole, że atakują go bezustannie. Durne ufole nie wiedzą, że zdradzają
w ten sposób tylko swoje słabe punkty. A doktor i tak jest niezniszczalny, ot co! Wracając do historii,
najsłynniejszy ufołap świata mając schorowane płuca i nie mogąc mówić został poproszony o wygłoszenie
10 godzinnego wykładu. Zgodził się oczywiście natychmiast, słusznie podejrzewając, że może to być doskonała
okazja do kolejnego ujawnienia ufoli. Doktor przebywał w pokoju hotelowym w porze niesprzyjającej jego
chorobie, mianowicie zimą. Pokój ów był wyposażony w klimatyzację, którą można było do woli regulować za
pomocą pokrętła. Jan Pająk jednym wprawnym ruchem ustawił pokrętło na maksymalną temperaturę, odśpiewał
kilka hymnów przeciwko ufolom, pokasłał sobie trochę, pochrumkał i błogo rozleniwiony zasnął.
W nocy budził się kilkakrotnie. Czuł wszechogarniający chłód, jednak wytężając swój sokoli wzrok
widział wyraźnie pokrętło klimatyzatora ustawione na maksymalne grzanie. Ponieważ wszystko wydawało się być
w porządku, faktem odmrożonych rąk nie przejął się zbytnio. Przebudziwszy się rano, nadal odczuwał zimno.
Odczuwał również zamrożony kisiel na jajach. Coś jednak było nie tak. Kisiel zawsze
był lepki, ciepły, pożywny, a nawet w pewnym sensie przyjemny w dotyku. Szybkim ruchem najzwinniejszego
słonia morskiego rzucił się do regulatora klimatyzacji. Gdy dopełzł do niego charcząc, kalecząc
się stalagmitami kisielu, ujrzany stan zaskoczył go. Zaszokował! Ufole przestawiły pokrętło na
maksymalne chłodzenie! Ostatnią resztką sił przestawił regulator tak jak być powinnien. Ogrzewał się
potem przez resztę dnia pod kołdrą, bojąc się wejść pod prysznic, słusznie podejrzewając, że zostanie
oblany lodowatą wodą, czego mógłby już nie przeżyć.
Wypowiedź młodszego detektora kolaborantów Stefana Gruszki: Jednocześnie kierownictwo RO informuje, że Stefan Gruszka otrzymał naganę i karę 10 dniowego przebywania w pokoju bez pilotów (telewizyjnych). Ta bardzo ciężka kara została wymierzona za nieścisłość w wypowiedzi na temat prędkości poruszania się magnokraftu - Jan Pająk udowodnił, że prędkość nieskończona to dla magnokraftu pestka! Pajęcze magnokrafty mkną z prędkością nieskończoność +1 km/h. To dopiero coś, a nie jakaś tam parszywa nieskończoność. |
||||||||||||||||
|
||||||||||||||||