ruch oporu

AB.CHARAKTERYSTYKA NAUKOWA TEJ MONOGRAFII


Łatwo da się zauważyć, że posiadam uczuciowy związek z tematyką, którą prezentuję w niniejszej monografii. Już dawno temu przestała to bowiem być tematyka moich badań, a zaczęła być tematyką mojego codziennego życia. Takie uczuciowe zaangażowanie, oprócz dobrze znanych wad, posiada również i swoje zalety. Przykładowo jedną z nich jest, że zawsze zajmuję stanowisko oraz ujawniam jaki jest mój osobisty pogląd w danej sprawie. Nie stosuję więc bezpiecznego i bezosobowego stylu pisania tak preferowanego przez dzisiejszych ortodoksyjnych naukowców, w którym piszący ogranicza się wyłącznie do zaprezentowania teorii, jednak celowo unika ujawnienia jakie jest jego osobiste stanowisko w danej sprawie. Dzięki ujawnieniu mojego stanowiska, czytelnik ma oczywiście możliwość zorientowania się z jakiej perspektywy moje dedukcje zostały opracowane, a w ten sposób może też wprowadzić odpowiednio dobraną ewentualną korekcję, dla zwiększenia obiektywności punktu widzenia.

Z uczuciowego związku pomiędzy mną i problematyką tej monografii wynika cały szereg następstw, takich jak ogromny ładunek emocjonalny jaki przywiązany jest do wynalezienia i upowszechnienia każdego z opisywanych tutaj urządzeń, gotowość formowania silnych fundamentów moralnych na których koncepty nowych urządzeń technicznych mogą się rodzić i być upowszechniane, a także ogrom pracy, nakładów, poświęceń, wyrzeczeń i cierpień jakie ochotniczo przyjąłem na siebie aby zapewnić oddanie tego opracowania do rąk czytelników. Oczywiście tych dodatkowych aspektów monografia ta nie prezentuje już w jej dalszych opisach technicznych i naukowych. W niniejszym podrozdziale staram się więc zwrócić uwagę czytelnika również i na te czysto ludzkie, moralne i światopoglądowe składowe zaprezentowanych dalej idei technicznych, naukowych i filozoficznych.

Chociaż jestem absolutnie przekonany o poprawności każdej z zaprezentowanych w tym opracowaniu idei, jak dotychczas poza mną samym niemal nikt inny większości z tych idei naukowo jeszcze nie sprawdzał. Jak to też wynika z treści podrozdziałów K4, VB4.2.1, VB5.1.1 i U4.2, może zresztą minąć nawet sporo czasu zanim jakiś inny niż ja naukowiec odważy się na ich obiektywne sprawdzenie i otwarte ujawnienie swych wyników. Nie wolno też wykluczać i możliwości, że nigdy nie znajdzie się ktoś na tyle odważny aby naukowo sprawdzić zawarte tutaj idee. W sensie więc formalnym treść niniejszej monografii stanowi jedynie niesprawdzone przez innych naukowców i jak dotychczas bardzo niepopularne, teorie naukowe. Stąd niemal każda idea zaprezentowana w tym opracowaniu powinna narazie być traktowana przez czytelnika jako taka niepotwierdzona przez innych badaczy teoria. Niemniej przy ich czytaniu należy pamiętać: (1) że aby kiedyś mogły doczekać się sprawdzenia przez innych badaczy, już obecnie musiałem mieć odwagę ich sformułowania i opublikowania, (2) że wobec niezwykle poważnego zagrożenia, jakie prawda niektórych z zaprezentowanych tutaj idei (np. idei o okupacji, eksploatacji i spychaniu w dół Ziemi przez pasożytniczych UFOli, oraz o manipulacji przez kosmitów umysłami naszych decydentów i ortodoksyjnych naukowców) wprowadzałaby dla przyszłości Ziemian, moje dowody na ich poprawność powinny być wzięte jak najbardziej poważnie, nawet jeśli nie zostały one zgodnie potwierdzone przez wszystkich innych naukowców (aczkolwiek zostały już częściowo potwierdzone przynajmniej przez kilku postronnych badaczy - patrz podrozdział T4), (3) że dowody jakie ja prezentuję w niniejszej monografii na poparcie poprawności swoich teorii, wielokrotnie przewyższają swoją jakością i liczbą dowody jakie inni naukowcy zaprezentowali na poparcie wielu powszechnie uznawanych obecnie teorii, oraz (4) że bez bezkompromisowego ujawnienia i otwartego zaprezentowania moich idei, zawarta w nich prawda być może nigdy nie miałaby szansy wydostania się na światło dzienne i pobudzenia naszej samoobrony.

Aczkolwiek opisy zawarte w tej monografii nie zostały zamierzone jako publikacja służąca ujawnianiu dramatyzmu samego swego powstania, za jej napisaniem i oddaniem do użytku czytelników kryje się długa walka z wrogimi siłami, oraz niekończące się zmagania z niezliczonymi przeciwieństwami stawającymi na drodze do jej ukazania się. Przykładowo na przekór faktowi, że monografia ta wcale nie zawiera jakichkolwiek poglądów politycznych wymierzonych przeciwko określonym figurom politycznym, systemon ideologicznym, czy rządom, zmuszony byłem do jej pisania i przygotowywania niemal w całkowitej konspiracji, wszystko co czyniłem w sprawie tej monografii zmuszony zostałem dokonywać w nieustannym strachu i poczuciu zagrożenia, jej wydanie nastąpiło wyłącznie moim prywatnym wysiłkiem, finansowanie zawartych w niej poszukiwań twórczych a także opłacanie jej wydania i wysyłki do odbiorców następowało na mój prywatny koszt (co zapewne podnosi mnie do rangi jednego z wiodących filantropów naszego kraju, jako że trudno wyobrazić sobe zbyt wielu ludzi wydających podobnie znaczące sumy na ukierunkowane idealistycznie badania, oraz na popularyzowanie wypracowanej przez nie wiedzy), przeprowadzenie opisywanych w niej badań i jej pisanie następowało wyłącznie kosztem czasu jaki posiadałem do swojej osobistej dyspozycji, zaś fakt jej wydania najprawdopodobniej nie będzie zaliczony do mojego dorobku naukowego i zapewne musi być utrzymywany w tajemnicy przy poszukiwaniu następnej pracy czy awansowaniu, bowiem działałby na moją niekorzyść. Gdyby więc nie głębokie przekonanie, że opisywane w tej monografii teorie, urządzenia i filozofie posiadają istotne znaczenie dla przyszłości naszej planety, oraz rodząca się z tego przekonania moralna siła do niestrudzonego pokonywania wszelkich napotkanych przeszkód, monografia ta zapewne nigdy nie ujrzałaby światła dziennego.

Chociaż doskonale rozumiem, że ujawnienie niektórych faktów wiążących się z niniejszą monografią może zostać m.in. zostać wzięte i na jej niekorzyść, wszystko co prowadzi do jej napisania i upowszechnienia wiąże się nie tylko z przełamywaniem oporów zewnętrznych stwarzanych przez innych ludzi i przez UFOli, ale także wymaga skutecznego pokonania moich własnych wewnętrznych odczuć, zahamowań, przyzwyczajeń i oporów. Wszakże obecna sytuacja na Ziemi jest taka, że prowadzenie badań opisywanych w niniejszej monografii wymaga podjęcia ogromnego ryzyka, stąd nieustannie zmusza do przełamywania się w sobie samym, oraz pokonania zwykłego ludzkiego strachu, zagrożenia życia, niepewności jutra, niepokoju jaki będzie wpływ tego co czynię na moje przeżycie i wytrwanie, itp. Przykładowo do chwili pisania niniejszego ustępu doliczyłem się około 30-tu zamachów na swoje życie, jakie zdecydowanie ujawniają cechy i metody działania okupujących nas UFOnautów (przykład sposobu zorganizowania jednego z tych zamachów, kiedy to omal nie zostałem zastrzelony, omówiłem w poprzednim podrozdziale). Bez przerwy otrzymuję też raczej makabryczne pogróżki i życzenia. Zarówno pisząc, jak publikując i upowszechniając tą monografię, nieustannie też ryzykuję, że pewnego dnia cała moja przyszłość może zostać zrujnowana, że nagle całkowicie pozbawiony mogę zostać zatrudnienia - a co za tym idzie i środków do życia, że ewentualny skandal jaki może wywołać zbyt sensacyjne zrozumienie tego co staram się wykazać i osiągnąć, może pogrzebać na zawsze perspektywy znalezienia następnej pracy, itp. Do tego należy też dadać, że usiłując zmagać się z wszechpotężnym wrogiem, który dotychczas trzyma w żelaznym uścisku dosłownie każdego, który ma pod kontrolą praktycznie wszystko co dzieje się na Ziemi i który góruje nad nami pod każdym możliwym względem, nieustanne wystawiam się na prześladowania i na nigdy nie kończące się niszczenie. Przykładowo gdziekolwiek tylko zacznę pracować, jakimkolwiek tylko nagłym ruchem zdołam przez chwilę zdobyć przewagę nad tym wrogiem (aby podjąc kontynuację opisywanej tutaj walki), natychmiast ktoś na kluczowej pozycji pojawia się w pobliżu, kto wykazując wszelkie cechy bycia hipnotycznie manipulowanym, zaczyna stopniowo i systematycznie podcinać i zamykać swobodę mojego działania, w rezultacie końcowym zawsze doprowadzając do zamknięcia kolejnej możliwości czynienia tego co usiłuję dokonać. Wzór albo metoda tego niszczenia, zawsze przy tym wykazują cechy metod używanych przez naszego kosmicznego okupanta. Jak dotąd więc niewidzialny wróg, z którym zmuszony jestem walczyć, zawsze posiada przewagę taktyczną i wyprzedzenie, czyniąc każde osiągnięcie niezwykle trudnym i zmuszając do konieczności dosłownego "wyrąbywania sobie wszystkiego mieczem".

Osoba zapoznająca się z treścią tej monografii nie będzie miała wątpliwości, że zaprezentowane w niej teorie naukowe i nowe koncepty techniczne zamierzone i zrealizowane zostały wyłącznie jako mój idealistyczny wkład do postępu dzisiejszej nauki i techniki. Należałoby się też spodziewać, że jako właśnie taki bezinteresowny wkład powinny one też być przyjmowane przez innych naukowców i administratorów uczelni. Przedstawione tutaj teorie powinny być dyskutowane i otwarcie publikowane, zaś zaprezentowane koncepty techniczne oficjalnie akceptowane, badane i rozwijane. Jednak rzeczywistość jest całkowicie odwrotna. Spora część ortodoksyjnych naukowców niewybrednie atakuje i zwalcza zarówno zaprezentowane tutaj teorie jak i mnie samego. Co jest najdziwniejsze czyni tak nie mając najmniejszych podstaw naukowych ku temu, bowiem zaprezentowanym tutaj teoriom i konceptom technicznym w sensie naukowym nic poważnego nie można zarzucić. Szereg administratorów nauki po zorientowaniu się jaką tematykę badam, natychmiast rozpoczynało moje prześladowania i dyskryminację. Różnorodnymi środkami i naciskami zmuszali oni mnie do wyboru pomiędzy porzuceniem prowadzonych przez siebie badań, a realizowaniem ich w całkowitej konspiracji. Ta szokująca sytuacja nie jest też wcale charakterystyczna tylko dla jednego kraju, uczelni, czy jednej grupy naukowców i administratorów nauki, ale wobec moich wędrówek po wielu różnych uczelniach i krajach, wyraźnie posiada charakter globalny. Prześladowanie awangardowych badań nie jest więc przejawem osobistej inklinacji jakiejś wąskiej grupy niedorozwiniętych umysłowo naukowców, czy manifestacją zatęchłej atmosfery intelektualnej na jakiejś prowincjonalnej uczelni, a raczej globalnym problemem wszystkich ziemskich instytucji naukowych z początka dwudziestego pierwszego wieku - a ściślej, jak odkrywają to opisy z podrozdziału JD1, wynikiem faktu że dzisiejsze ortodoksyjne instytucje naukowe na całym świecie zbliżają się do końca swojego "cyklu filozoficznego w dół" i już wkrótce musiały będą zostać zastąpione przez jakieś całkowicie nowe instytucje totaliztyczne. Dzisiejsze środowisko akademickie, oraz istniejące obecnie ortodoksyjne instytucje naukowe, wypracowały sobie taki system poglądów filozoficznych, inklinacji osobistych, nastawień emocjonalnych, mody, tradycji, metod działania, przepisów i praw, że oficjalne realizowanie w nich awangardowych badań naukowych typu zaprezentowanego w niniejszej monografii całkowicie przestało być już możliwe. Dzisiejsza nauka ortodoksyjna przekształciła się więc w rodzaj wiary, która zaczyna dyktować wszechświatowi jak powienien wyglądać i się zachowywać, oraz jakie manifestacje ma on prawo ujawniać - zamiast jak dawniej służyć ludzkości poprzez poznawanie rzeczywistej budowy i działania wszechświata oraz transformowanie gromadzonej w ten sposób wiedzy dla dobra indywidualnych ludzi i całych społeczeństw. Jeśli więc urządzenia opisane w tej monografii zostaną kiedyś zbudowane, zaprezentowane w niej teorie znajdą kiedyś należne im uznanie, zaś opisane w niej filozofie zwrócą uwagę społeczeństwa, nastąpi to całkowicie poza nurtem oficjalnej nauki ortodoksyjnej na Ziemi, oraz bez jej udziału czy nawet aprobaty. To z kolei będzie jednym z największych dowodów pogłębiającej się nieprzydatności życiowej i nieudolności ortodoksyjnej nauki i naukowców z pierwszych lat dwudziesto-pierwszego wieku, oraz jednym z szokujących napomnień, że obecny ortodoksyjny system akademicki pilnie doprasza się gruntownego zreformowania i totaliztycznej odnowy.

Niektórzy z czytelników biorących właśnie do ręki niniejszą monografię, zapewne z grubsza znają już prezentowaną w niej problematykę z innych moich publikacji. Wiedzą więc, że opracowanie to zaprezentuje im niekonwencjonalne poglądy na cały szereg tematów wiążących się z budową nieznanych dotychczas urządzeń napędowych i komunikacyjnych jakie już wkrótce powinny nastać na naszej planecie. Nie zawiodą się zresztą w tym względzie, bowiem jako najważniejsze i najnowsze z moich dotychczasowych opracowań, zawiera ono dokładne prezentacje wielu różnorodnych urządzeń jakie wynalazłem i rozpracowałem osobiście, zaś obecnie budowę jakich staram się zainspirować u swoich czytelników poprzez przekazanie im dokładnych opisów oraz procedur postępowania.

W zakresie poruszanej tematyki, niniejsza monografia zawiera coś dla każdego. Ci z dzisiejszych naukowców i dociekliwych hobbystów którzy nie utracili jeszcze zdolności do wypracowywania sobie własnych poglądów, znajdą w niej nowe teorie do zasymilowania oraz nowe kierunki do zgłębiania. Wynalazcy i majsterkowicze znajdą w niej wskazówki gdzie szukać nieznanych wcześniej i wysoce użytecznych urządzeń oraz jak zabrać się do ich syntezowania. Rolnicy i miłośnicy natury znajdą w niej nowe fakty, odkrycia i spostrzeżenia o których wcześniej nie posiadali pojęcia. Osoby o zacięciu filozoficznym znajdą w niej okna na zupełnie nowe horyzonty. Szukający właściwego kierunku znajdą w niej wsparte prawami moralnymi wytyczne postępowania. Zwykli zjadacze chleba znajdą w niej wskazówki jak orientować się w przytłaczającym i wysoce mylącym labiryncie informacji, nakazów, wymagań, sprzecznych stwierdzeń, jak odróżniać co leży w ich interesie a co nie, gdzie szukać prawdy, itp. Natomiast przyszłe pokolenia znajdą w niej dokładne sprawozdanie z rodzaju poglądów, które w początkowych latach dwudziesto-pierwszego wieku ciągle były dyskryminowane i zmuszane do rozwijania się oraz propagowania w warunkach pełnej konspiracji, tj. całkowicie poza nurtem oficjalnej ortodoksyjnej nauki, oraz wbrew oficjalnym postawom i zaakceptowanym obszarom dozwolonego poszukiwania.

W zakresie adresatów tej monografii, napisana ona została z zamiarem aby czytana była przez praktycznie każdą osobę, nie zaś jedynie przez naukowców, badaczy i specjalistów. Wszakże w dzisiejszych czasach społeczeństwo gwałtownie się unaukawia, zaś to co kiedyś było domeną wyłącznie naukowców, inżynierów i specjalistów, w dniu dzisiejszym jest doskonale znane nawet uczniom szkół podstawowych. Aby więc umożliwić jej czytanie przez praktycznie każdą osobę, pomimo że jest opracowaniem naukowym, napisana ona została w specjalny sposób. Przykładowo jej treść wyrażona jest z użyciem codziennego języka, jak tylko może tak unika ona naukowej terminologii, wszystko tłumaczy w sposób elementarny, bazuje jedynie na najbardziej podstawowych pojęciach, używa wiele porównań zaczerpniętych z codziennego życia, jest bardzo obficie ilustrowana, stara się przemawiać do wyobraźni, zawiera też nawet humorystyczne powiedzonka i dowcipy (co jest raczej niespotykane w "typowej" monografii naukowej). Biorąc ją do ręki czytelnik nie powinien więc mieć żadnych obaw, że nie będzie jej w stanie zrozumieć. Wystarczy bowiem aby zainteresował się jej zawartością i wciągnął do linii jej narracji, a powinien być w stanie zrozumieć wszystkie jej opisy.

W sensie jednak sformułowania, niniejsza monografia ciągle jest opracowaniem naukowym. Jako zaś takie, niezależnie od zaprezentowania zawartych w nim nowych idei, wypełniać ona też musi kilka konwencji przyjętych dla opracowań naukowych. Aby podać tutaj przykłady takich konwencji, to musi ona dokładnie dokumentować źródła informacji w niej zawartych (chyba że źródła te noszą charakter poufny), musi zawierać jedynie informacje których poprawność została definitywnie sprawdzona (zaś w przypadku niemożności ich sprawdzenia musi ostrzegać czytelnika o możliwości zakradnięcia się do nich jakiegoś błędu), musi ściśle definiować używane przez siebie pojęcia i idee, musi udowadniać swoje kluczowe stwierdzenia, musi precyzyjnie wskazywać co z czego wynika, musi prezentować zawarte w niej informacje w określonym stylu, itp. Istnieje jedno z następstw stosowania owej naukowej konwencji, które zapewne nieco zaskoczy poza-akademickiego czytelnika. Jak to bowiem tradycyjnie czyni się w opracowaniach naukowych, zamiast używania zwrotu "ja", w niektórych częściach treści tej monografii o sobie samym wyrażam się w trzeciej osobie, tj. używam zwrotu "autor" lub "on". Jednak w tych fragmentach tekstu, jak przykładowo niniejszy wstęp, gdzie szczególnie zależy mi na podkreśleniu poufności i osobistej wymiany poglądów z czytelnikiem, nawiązuję do siebie samego poprzez użycie zwrotu "ja". Ponownie jednak chciałbym tutaj podkreślić, że na przekór iż monografia ta jest opracowaniem ściśle naukowym, została ona napisana w szczególny sposób, jaki powoduje że jest ona opracowaniem dla każdego i stąd każdy czytelnik powinien być w stanie odnieść wszelkie korzyści dostępne z jej przeczytania.


Spis treści AB-99 AB1. Przedmiot, cel i główna teza tej monografii
Dodaj opinię