|
||||||||||||||||
Przykłady bezpośredniej ingerencji UFOli w nasze życiePost Mistrza na grupę Totalizm z dnia 03.07.2002Szanowni Panstwo, Chcialbym sie podzielic informacja o dosyc interesujacym "podlozeniu swini" przez UFOli, jakie doswiadczylem dzisiejszej nocy. Podlozenie to pokazuje z jak chorymi moralnie i z jak zdegenerowanymi istotami faktycznie walczymy. Zanim przejde do opisu wlasciwego zdarzenia, jakim chcialem sie tutaj podzielic, powinienem zaczac od wyjasnienia, ze z moich badan wynika, iz aby nie zdradzac swojej obecnosci na Ziemi, UFOle maja bardzo scisly nakaz nie dokonywania bezposrednio swoimi rekami zadnych dzialan, jakie dawalyby nam jawny dowod ich niewidzialnej obecnosci w naszym poblizu. Stad na przekor ze UFOle dniem i noca nie spuszczaja ze mnie oka, oraz ze niemal wszystko w moim otoczeniu wskazuje ich nieprzerwana obecnosc, faktycznie niezwykle rzadko sie zdarza, ze dokonuja oni wlasnymi rekami czegos, co bezposrednio udowadnia mi ich pobliska obecnosc i dzialnosc. Dlatego w ostatnich wielu latach, na palcach rak potrafie policzyc przypadki, kiedy z jakichs powodow UFOle ujawnili swoja obecnosc jakims jawnym dzialaniem. I tak z tego co obecnie potrafie sobie przypomniec, to kiedys w Kuala Lumpur otwarcie i z wsciekloscia wydeletowali mi najpierw paragraf, a potem caly rozdzial w ktorym przyrownywalem ich do dziablow. W Kuala Lumpur wyrwali mi tez wtyczke z gniazdka, kiedy automatyczna maszyna do prania wszczela alarm kiedy przy niej majstrowali. Innym razem (w czasach profesury na Borneo) kiedy stalem ubrany pod prysznicem i wykazywalem na glos ich nizszosc w stosunku do ludzi, otworzyli mi kran z zimna woda i sprawili mi zimny prysznic na przekor ze bylem w ubraniu. Dosyc niedawno wydeletowali mi tez email. I to niemal wszystko co teraz moge sobie przypomniec z ich bezposrednich interwencji na jakich zostali przylapani. Jednak wczorajszej nocy te przyjemniczki rodem z piekielnej planety podlozyli mi kolejna swinie, na jakiej rowniez ich przylapalem. Zanim opisze na czym owo podlozenie mi swini polegalo, musze najpierw wyjasnic okolicznosci w jakich ono nastapilo. Otoz, jak to juz opisalem w swoim ostatnim rapocie, kilka tygodni temu zarazili moje pluca jakims paskudnym chorobskiem o charakterze grzybicowym. Jest to juz drugie zarazenie tym samym chorobskiem, wiem wiec w przyblizeniu co czynic aby nie pogarszac swojego zdrowia (np. wiem ze jesli zazyje antybiotyki, lub wdychal bede zimne powietrze, moje zdrowie ulegnie gwaltownemu pogorszeniu). Oczywiscie, UFOLe nie poprzestaja na zarazeniu mnie, a pchaja mnie z calych sil aby doprowadzic do pogorszenia mojego zdrowia. Jedna z rzeczy jaka mi ostatnio wywineli, to ze moj kolega z pracy zglosil referat na koferencje, jednak w ostatniej chwili zostal uziemniony (wierze, ze wlasnie za sprawka owych UFOli). Nie bylo wiec innego wyjscia, a to ja zmuszony bylem go zastapic na owej konferencji, chociaz wiaze sie to z wieloma okazjami do przebywania na otwatym powietrzu w srodku tutejszej zimy. Wczoraj przylecialem wiec do miasta w Nowej Zelandii o nazwie Hamilton i zatrzymalem sie w miejscowym dosyc nowoczesnym Nowotelu. Pokoj jaki otrzymalem ma klimatyzacje powietrza, tj. mozna go nagrzewac zima, oraz chlodzic latem. Przed polozeniem sie spac nastawilem ow klimatyzator powietrza na temperature 20 stopni, co przy tutejszym klimacie oznacza nagrzewanie pokoju. W nocy przez sen poczulem jednak, ze w pokoju jest dosyc zimno. Natychmiast jednak w mojej spiacej glowie pojawila sie odpowiedz, ze zarzad hotelu wylacza prad z klimatyzatorow az do rana, nie powinienem wiec sie zastanawiac dlaczego tak zimno, bo i tak nic nie bede w stanie w tej sprawie uczynic, a raczej powinienem kontynuowac spanie, bo potrzebuje przeciez odpoczynku przed nastepnym ciezkim dniem. Okolo piatej rano stalo sie tak zimno, ze nie moglem dluzej juz spac i sie zbudzilem. Po zbudzeniu postanowilem sprawdzic, co jest z tym klimatyzatorem powietrza, ze jest tak zimno w moim pokoju. Z szokiem wowczas odkrylem, ze klimatyzator jest juz przestawiony na "nielimitowane chlodzenie", czyli na uczynienie pokoju tak zimnym jak tylko sie da. Byl to dla mnie szok, poniewaz dokladnie pamietalem ze wieczorem ustawilem klimatyzator dokladnie na 20 stopni nagrzewania. Pamietalem tez dokladnie dlugie zastanawianie sie i sprawdzanie, jaka temperatura bylaby dla mnie najlepsza. Bylem wiec pewny ze owo przestawienie nastawienia dokonane zostalo rekami UFOli juz po tym jak zasnalem i to z wyraznym zamiarem doprawienia na dobre moich i tak juz chorych pluc. Ta bezposrednia interwencja UFOli wyjasnia tez ow stan niby snu, czy raczej hipnozy, w jakiej analizowalem w nocy sytuacje owego zimnego pokoju, jednak otrzymalem uspokajajace wyjasnienie i nakaz kontynuowania spania. Cala sprawa wydaje mi sie obrzydliwa. Jesli pomysle o rodzaju istot z jakimi mamy do czynienia, to zbiera mi sie na wymioty. Cala afera wyraznie ukazuje bowiem, z jak niecnymi, a zarazem z jak szatansko przebieglymi istatami walczymy. Dla tych przyjemniaczkow nie ma znaczenia, ze przestawienie klimatyzatora powietrza na "nielimitowane chlodzenie" w pokoju zajmowanym przez spiaca osobe z juz chorymi plucami, jest obrzydliwie niemoralne. Jeszcze bardziej niemoralne jest uniemozliwienie przebudzenia sie tej osoby. Jedyna troska jaka zdaje sie nurtowac UFOli, to ze jesli kogos juz morduja wowczas owo moderstwo powinno wygladac na spowodowane "naturalnymi przyczynami" lub "arabskimi terrorystami". Boze, jak takie kosmiczne robactwo zdolalo nam sie wkradnac na nasza matke Ziemie. Nie potrafie sobie wyobrazic jak "przyjemne" musi byc zycie na wlasnej planecie owych "przyjemniaczkow". Nic dziwnego, ze w dawnych czasach ich planeta nazywana byla pieklem, zas obecnie owe przyjemiaczki gotowe sa doknywac dowolnych zbrodni na Ziemi, aby tylko za kare nie zostac zeslanym z powrotem do zycia na wlasnej planecie! Powyzsze pisze w pospiechu podczas wolnej chwili po obradach. Prosze wiec wybaczyc jesli stylistycznie nie jest to dopracowane. Chcialem bowiem podzielic sie informacja o owym kolejnym "wyczynie" naszych nieproszonych przyjemniaczkow. Wszakze jesli w przyszlosci cos podobnego przydarzy sie komus z czytajach te opisy, bedzie wowczas wiedzial, ze to nie gra jego wlasnej wyobrazni, a dobrze zakamuflowany sabotaz diableskich pasozytow z kosmosu. Tyle na dzisiaj. Niech totalizm zapanuje, Jan Pajak |
||||||||||||||||
|
||||||||||||||||