Oda do SETI
Mój komp nie robił nic
Zżerał prąd niczym trawę krowa
Aż kiedyś (nim wystąpił kernel panic)
Z maszyny popłynęła mowa.
I choć zdziwiła mnie dyskusji talentem,
Jeszcze większym zaskoczeniem
Była treść słów, które poszły mi w piętę,
Dając nadzieję, że świat cały zmienię.
Maszyna ma, bez ogródek
I do tego rozpaczy bliska,
Mówiła jak to ufoli smródek
Ogarnął Ziemię. Sprawa jest śliska
Bo ufole już w umysłach i spłuczkach
A nawet i pod prysznicem -
Jednym słowem cała rasa ludzka
Bliska zagłady. Tę tajemnicę
Przez dziesięciolecia utrzymywały
Kolaborantów ohydne zastępy
Co to w ufoli parszywych się wdały
(Zamiary ich złe a umysł tępy).
I kiedy łza w moim oku
Zakręciła się niczym w bucie pięta,
W komputera słownym potoku
Nutka nadziei zabrzmiała, choć cienka.
Opowiadał mi o projekcie Seti
Za sprawą którego działania
Ufoli światek się wkrótce rozleti
(jak mawiają Czesi). Każdego drania,
Ufola, kolaboranta, a nawet pasożyta
Znajdziesz z użyciem swego komputera
(każda moc proca zostanie zużyta).
Dla ufoli kresu nadeszła era! -
- wrzasnąłem. A jako żem rootem, czyli korzeniem,
Wnet z dumą zacząłęm realizować
Swoje dawne, senne marzenie,
W którym to żaden komp świata (Seti - prowadź!)
Swojej mocy już nigdy nie będzie marnować.
Teraz to i w słusznej sprawie
Z megaherców świstem, poszukiwać
kompy zaczną w wodzie śniegu i trawie
Ufoli podłych. Zwycięstwo jest bliskie!
A więc do dzieła Ziemianie!
Łączcie komputery wszystkie
Nadszedł już czas na działanie!
Bójcie się ufoków zastępy
Bo oto nadchodzi wasz kres.
Odejdźcie w nicości odmęty
Już szuka was cały BS!
07.2002 (dejf)
Powrót do Sekcji kulturalnej
Dodaj opinię
|