Myśli profesora
Kolejny kisiel spływa w gardle
Myśli dudnią w mózgoczaszce
Zęby wbijają się kurczowo w kubek
"Newton nie miał racji"
Język żwawo merda czubkiem
"Tesla rowy powinien ryjem ryć"
Wargi wysiorbują resztki owoców
"Einstein mógłby mi nogi myć"
Czyż nie mam wilgotnych gaci?
A Newton suche portki nosił...
Stworzyłem piramidę myśli
A Einstein tylko wzory bazgrał...
Umiem też rysować magnetyczne schematy
A Tesla tylko razić prądem umiał...
Walczę z ufolami, piję kisiel.
Tłuczki naprawiam, patelnie wytwarzam.
Profesorem jestem.
16.07.2003 (robin)
Powrót do Sekcji kulturalnej
Dodaj opinię
|
Pokaż wszystkie
|
|
[RND] im im mocniej
|
|
Ta liryka jest jak wino. Im dluzej ja znam, im czesciej czytam, tym poraza mnie coraz mocniej niczym teslowski prad. Kawal dobrej ROboty RObinie... |
| Skomentuj
|
|
|
[RND] może sprawniejsza wspaniała
|
|
Dziękuję pięknie z czeluści mej poetyckiej jaźni. Mimo wszystko Twoja ostatnia, wspaniała lira jest dużo sprawniejsza warsztatowo. ZAgatowałem już ją, teraz tylko czekam na jakiś irlandzko-japoński podkład. A może arabski? :) |
| Skomentuj
|
|
|
kretyn
|
|
wez sie lepiej zastanow nad soba dymuje albo zacznij intensywne leczenie |
| Skomentuj
|
|
|