Na wyspach profesora
Na wyspach Nowej Zelandii
Tam gdzie kiwi zjada groch
W towarzystwie swych idei
Mieszka doktor Pająk prof.
Ma patelnię oraz tłuczek
Także wielki zapas spłuczek
Kiedy leży w swej pościeli
Głowę pełną ma idei
No bo właśnie w tej pościeli
Cuda czyni Pająk prof.
Kiedyś w nocy, gdzieś pod kocem
Tam gdzie kiwi zjada groch
Ufonautki nagiej kształty
Jął wyczuwać Pająk prof
Dziewczę na wskroś niewidoczne
Zamiary miało ufoczne -
W głowie jej chucie i gwałty
Od tej nocy nagie kształty
Mary miast snu, także gwałty
Znosić musi Pająk prof.
"Ty namiętna ufonautko!
Tu, gdzie kiwi zjada groch
Zleź ze mnie i mego łoża!"
- Krzyknął doktor Pajak prof.
"Na Saharze czy Sahelu
Gwałt odciska się w kisielu!
Toż to najstraszniejsza zgroza
Ufonautka w morzu łoża
To nie codzienności proza"
- dywagował Pająk Prof.
Na wyspach Nowej Zelandii
Dwa wulkany dymią w dym
I krewetki też są tanie
Chętnie tu zamieszkałbym.
Profesora za sąsiada
Miałbym. Deszcz tu pada
Nader często - słowem lanie,
Lecz krewetki - takie tanie
Z profesorem na śniadanie
W deszczu ja zajadałbym.
I prawd szczerych całe krocie
Gdzie Jan Pająk mieszka prof
Wysłuchiwałbym przy kawie
Niczym poetyckich strof
Czy w mym mózgu implant tkwi?
Lub czy ze mnie ufol drwi?
W wichrze, we mgle i kurzawie
Przy zatęchłej, starej kawie
Słucham, siorbię i się dławię
Poetyckiej prawdy strof
Tam gdzie drzewa rosną twarde
Kiwi pije wrzący żur
A profesor dłutem dłubie
Hej - ufoli zmorzy mór!
Drzewo twarde, wióry lecą
Ręce harde tłuczki klecą
Powiedz matce, żonie, lubie -
To co profesor wydłubie
Tkwić będzie w ufolskim czubie!
W tłuczki zmienia się ten bór.
Na wyspach Nowej Zelandii
Jest piwnica a w niej mrok
To arsenał profesora
Tłuczki dłubał cały rok.
Teraz twardzi bojownicy
Czekają u wrót piwnicy
Od mistrza do amatora
Tłuczek z ręki profesora
Bierze i na agresora
Kieruje złowrogo wzrok.
Jest kraj długiej białej chmury
Gdzie wulkany dymią w dym
A ptak kiwi groch pożera
Tam Jan Pająk wodzi prym.
Wyspa ta - Aoteora
Ojczyzną jest profesora
- naszego wszechbohatera,
co słodkawy kisiel zżera,
z jajec go uprzednio zbiera.
Za nim pójdziemy jak w dym...
dejf (8.2004)
Powrót do Sekcji kulturalnej
Dodaj opinię
|
Pokaż wszystkie
|
|
[RND] miód! o rostronie.
|
miód! tfu! kisiel! dawno nie było już tak cudownej liry na rostronie. dziękujemy Ci, o Dejfie!
|
| Skomentuj
|
|
|
[RND] lira pamieci itp).
|
|
Ciesze sie Nosterze ze sie podobalo. Nie ukrywam, ze to najdluzej powstajaca lira w mym felczerskim zywocie. Pierwsze zwrotki zostaly napisane juz prawie rok temu, jednakze ufolskie machinacje sprawily, ze plik zniknal z mego komputera (co zreszta jest jednym z bardziej znanych atakow ufoli na Ziemian-przeciez mozna by przytoczyc dziesiatki przykladow kiedy ufole atakowaly komputer Wielkiego Mistrza Jana, serwer RO, itp). Wiadomo tez ze ciezko jest powrocic do rozpoczatej a utraconej pracy. Ale - pierwsza zwrotka utkwila mi w pamieci niczym rekojsc tluczka we lbie ufonauty i w koncu sie zmobilizowalem (na raty), by dokonczyc lire. Na zakonczenie musze dodac, ze juz sam Robinowy news jest prawdziwa poezja i wielce mu za niego dziekuje. |
| Skomentuj
|
|
|
[RND] a jaka dwudziestolecia
|
jest kuuul, a jaka skomplikowana struktura rymu ....
Dynamo ludzie dwudziestolecia miedzywojennego wysiadaja przy Dejfie |
| Skomentuj
|
|
|
brawo!
|
Brawo David! Wspanialy wiersz, przeczytalem go chyba cztery razy pod rzad. Sam pisze wlasnie do Ciebie maila i czuje sie jakbym przyszedl zasmarkany na koncert do filarmonii. Slowa mi jakos wypadaja z rak. Jesli Salieri zamowil "Requiem" u Mozarta, to moze powinienem zamowic list do Ciebie od Ciebie? Zartuje naturalnie (i pozdrawiam)
ps, przeczytalem jeszcze raz wiersz i w swej naturze wydaje mi sie byc troche fraktalny :) |
| Skomentuj
|
|
|
[RND] a ja Jan
|
|
A co jeżeli pan Jan ma rację i wy to ufiki a ja człowiek? hę? |
| Skomentuj
|
|
|
dejf się marnujesz...
|
|
Dejf, świetne są te Twoje rymy! Co prawda i tak najważniejszą pozycją do czytania jest "Ballada o Pająku doktorze", ale to - też dobre. Masz pomysły nadwyraz oryginalne. A i Agata się zaangażowała - widać, dziewczę rozumie Ideę. A ja idę zjadać groch (by za chwilę w toalecie móc swobodnie badać nadśliskość). |
| Skomentuj
|
|
|